Kownatki
Michał jest moim partnurkiem, odkąd nurkowaliśmy razem w Austrii (2 lata temu). Ostatnio, niestety, sesja i jego kurs instruktorski nie pozwoliły nam na wspólne nurkowania. Do tego pojawiły się problemy w mojej pracy – nie mogę opuścić dnia bo grożą poważne konsekwencje.
Po dwóch miesiącach przerwy postanowiliśmy zrobić wypad bardzo wcześnie rano i wrócić w godzinach wczesno popołudniowych do Warszawy, tak, żebym mógł jeszcze popracować, a Michał pouczyć się do zbliżającej się sesji.
Spotkaliśmy się więc o godzinie 6 pod jego domem i wyjechaliśmy w kierunku wody… Pogoda była piękna, humory dopisywały. Michał był zmęczony po wczorajszym spotkaniu ze znajomymi „po fachu”, więc ucinał sobie drzemki, ja delektowałem się jazdą pożyczonym samochodem – Subaru Imprezą.
Po drodze zatrzymałem się, żeby sfotografować wspaniałe pole rzepaku, rozciągające się od szosy aż po horyzont, gdzie porośnięte zielonymi sosnami wzgórza silnie kontrastowały z żywą żółcią pola i błękitnym niebem.Na miejsce (miejscowość Kownatki) dojechaliśmy o godzinie 7.45. Oczom naszym ukazało się jezioro średniej wielkości, z zewnątrz nic ciekawego.
Poszliśmy na pomost, żeby zobaczyć jak prezentuje się przejrzystość wody, czy mamy czego tutaj szukać. Zaskoczyła nas klarowność jeziora, jak się później okazało widoczność dochodziła do 6-ciu metrów.W miejscowym ośrodku dowiedzieliśmy się o ceny i możliwość wynajęcia domku na weekend, potem pojechaliśmy na poszukiwania śniadania.W Kownatkach jest jeden sklep spożywczy, pracujący od 9 rano do 17. Jednak właścicielka postanowiła otworzyć nam sklep, była dopiero 8.15, co jeszcze bardziej dodało nam humoru i zadowolenia przed nurkowaniem.Przed sklepem są dwa stoły z parasolami, więc nie było problemu ze zjedzeniem śniadania.
Po jedzeniu musieliśmy jeszcze poszukać sklepu, gdzie Michał kupiłby prowizoryczne rękawiczki, żeby mógł nurkować. Swoje zostawił za Warszawą, gdzie pracuje. Pojechaliśmy na najbliższą stację benzynową i tam kupiliśmy dwie pary rękawic roboczych.Udaliśmy się nad jezioro, sklarowaliśmy sprzęt i weszliśmy do wody.
Po drodze pękła mi guma od płetw i maski, więc z małym opóźnieniem rozpoczęliśmy nurkowanie.Doszliśmy do głębokości 22 metry, gdzie zawróciliśmy w kierunku światła i cieplejszej wody. Michał „nie miał” rąk, co przekładało się na tempo powrotu do granicy ciepła.
Po krótkim odpoczynku zrobiliśmy drugiego nurka, tym razem na płytkiej wodzie. Był to bardzo przyjemny spacer po podwodnych łąkach, wśród setek ryb. Zwiedzając pobliski pomost zrobiliśmy kilka fotografii szczupakowi, kryjącemu się w trzcinach.Zakończyliśmy nurkowanie po godzinie 14 i czym prędzej przebraliśmy się i wróciliśmy do Warszawy. Zdążyłem jeszcze na 2 godziny do pracy.
Z logbooka29.05.2003
• Jezioro Kownatki – temperatura wody 6 stopni pod termokliną i 19 stopni nad termokliną.
• Przejrzystość 4-6 metrów.
Zapraszam do czytania kolejnych relacji.
Piotr Kędzia

____
Zapraszamy do czytania opisów z naszych wypraw nurkowych.
Mamy nadzieję, że lektura poniższych reportaży, zachęci Was do wspólnych nurków. Z przyjemnością opublikujemy również wasze relacje, zdjęcia i filmy z nurkowania. Prosimy o kontakt e-mailowy.